Volkspolen

Zniesmaczony czytam komentarze niemieckich gazet i piszących w nich pseudoekspertów. Moje zniesmaczenie bierze się nie z tego, że zachodni sąsiedzi wciąż przesyceni hitlerowskim myśleniem stosują podwójne standardy, inne do nich samych, inne do Polski. Zniesmaczenie bierze się z faktu, że nasze media przedrukowują te bzdury, budując autorytet zwykłych chamów.
Naprawdę czas obudzić się z mrzonki, że co niemieckie to dobre, lepsze, solidniejsze. Afera Volkswagena, dogadywanie się z Rosją mimo sankcji, olanie Ukrainy to są objawy nacjonalizmu naszych sąsiadów. Jedyne zasady, regulacje i porozumienia które się dla nich liczą to te, które są dla nich korzystne.
Pan Gerhard Gnauck zwiastuje Polsce straszny czas pod rządami PIS. Używa sformułować negatywnych i agresywnych – a na koniec swego artykułu daje do zrozumienia czytelnikowi, że Polacy rozumieją, jak ważne jest dla nich UE i NATO.
Zaraz, zaraz, co ma jedno do drugiego ?
Otóż pan propagandysta uzurpuje sobie prawo do straszenia Polaków, że gdyby byli niesforni w UE – wylecą z NATO.
Tego NATO, w którym wojsko niemieckie kupuje karabiny mające usterkę po 20 wystrzale, w którym 1/3 pojazdów nie jeździ bo Reichstag nie dał kasy na remonty, i tego NATO które istnieje dzięki obecności w nim USA.
Inny propagandysta Florian Hassel zwyzywał Polaków głosujących na PIS i KUKIZA od nacjonalistów. Grzeczniej byłoby napisać „określił” ale jak co 5 słowo w artykule to „nacjonaliści”, to odbiera się to jak wyzwisko. I co ?
I znów Polski portal przedrukowuje pana Floriana jako autorytet, nie podając przy tym, że ów człowiek pracuje dla lewicowej gazety a sam słynie z marksistowskich poglądów.
Może my też powinniśmy brzydko ale i propagandowo zacząć określać niektórych mianem „usychającego z tęsknoty za NRD”, albo twardo i brutalnie „szwabski postkomunista”.
Kolejny pan propagandysta Konrad Schuller straszy nas „niesamodzielnymi pachołkami Kaczyńskiego”. Polski portal zmiękcza wydźwięk tłumacząc to jako „namiestnicy Kaczyńskiego”. Pan Konrad również przypadkiem sypnął się określając rządy PO jako antynacjonalistyczne, czyli wg niego dobre, bo Europa to Niemcy a Niemcy to Europa, co tam jakieś Polaczki…
Przykłady można by mnożyć, jednak po co. Zniesmaczenie moje bierze się właśnie z faktu, ze polskie media określają takie propagandowe szczekaczki mianem autorytetu.
No to zostaje do obrony Facebook i inne rynki wolnego jeszcze słowa…

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>