Szajba na punkcie JOWów.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich AD 2015 odbyła się. Odbyła i już. Kandydaci nie mieli za wiele do powiedzenia, zwyczajowo obiecując co popadnie komu popadnie, byleby w ich mniemaniu naobiecywać tyle, by zebrać jak najwięcej głosów. Oczywiście są jakieś różnice między kandydatami, np Pan Duda dokłada starań by jego obietnice nie były sprzeczne z tymi które złożył w dni poprzednie. Aczkolwiek i tak wszystkim obniży podatki i każdemu dołoży kasy. Na takie obietnice ze strony kandydata PISu odpowiednio reaguje PO i ich kandydat Pan Komorowski.
Właściwie Pan Komorowski nie reaguje, tylko wciąż usiłuje zachować przytomność, zapamiętać co mu przy śniadaniu kazali się nauczyć na pamięć, a każą mu nauczyć się tyle, że Pan Komorowski obiecuje każdemu jeszcze więcej niż Pan Duda, zapominając, że ostatnie lata był prezydentem. A to z kolei oznacza, że zwrot „jeśli zostanę prezydentem” nawet jeśli w domyśle chodzi o wybór na drugą turę, powinien być używany dużo rozważniej, wszak większość słuchaczy ma wrażenie słuchania człowieka który za NIC nie odpowiada, nigdy prezydentem nie był.
Pojawia się też Pan Kukiz. Taki apolityczny niby, który chce zburzyć układ. Pan Kukiz będąc od pewnego czasu radnym sejmiku dolnośląskiego, członkiem sejmikowej Komisji Współpracy Zagranicznej, oraz Komisji Kultury, Nauki i Edukacji oświadcza, że chce rozwalić układ.
Dla niezorientowanych UKŁAD to taki scenariusz gospodarczo polityczny w którym „ręka rękę myje”, następuje „wymiana przysług” ( ja Ci ustawię przetarg ty mi zatrudnisz synową ), oraz panuje umowna nietykalność ( panie prokuratorze, przed panem wielka kariera a poseł XYZ nie był aż tak pijany gdy prowadził samochód, ile z tych promili można stargować ? ).
Czasem w UKŁADZIE uczestniczą osoby które mogą zaoferować kasę, za usługi na których im zależy ( wyremontujemy Ci dom, ale koncesja na ABC musi iść do… ).
I Pan Paweł Kukiz chce to rozwalić.

Idea wydaje się szczytna, jednak pod sztandarami rozwalania idzie albo naiwność, albo amatorszczyzna.
Pan Kukiz jako jedno z narzędzi burzenia układu proponuje Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.
Głupota jest to oczywista, i nie wymagałaby tłumaczenia nikomu, jednak ponieważ Pan Kukiz chce uczyć naród i tłumaczyć mu dlaczego JOWy są takie cudowne, warto w ramach tego wpisu przygotować czytelników na rozumienie nauk Pana Kukiza.

W Jednomandatowym Okręgu Wyborczym, jak sama nazwa wskazuje, mamy jeden mandat dla polityka, wygrywa więc ten który ma najwięcej głosów.
Wyobraźmy więc sobie baśniową krainę CHUDUKAKU.
W CHUDUKAKU mieszka 36 mln obywateli, z tego 30 mln ma prawo głosu, kraina jest podzielona na 100 jednomandatowych okręgów wyborczych, po równe 300 tys obywateli w każdym.
W kraju tym 2 czołowe partie cieszą się łącznie 98% poparciem, do tego mamy partię Chłopskiej Ciemnoty cieszącą się ledwie 2% poparciem.
W każdym okręgu podział głosów jest idealnie równy. Na każde 100 osób 49 jest za partią nr 1, kolejne 49 za partią nr 2, i dwie za Chłopską Ciemnotą.
W Wyborach Chłopska Ciemnota tworzy koalicję z Partią nr 1. Łącznie więc w każdym okręgu mają 51% głosów. Z każdego okręgu więc wprowadzają jednego koalicyjnego posła.
Skutek wyborów :
Dzięki koalicji Chłopska Ciemnota i Partia 1 wygrywają w każdym okręgu i w parlamencie nie ma żadnego przedstawiciela partii nr 2.
49% populacji będąca zwolennikami partii nr 2 nie posiada swojego reprezentanta !

Scenariusz drugi.
Na 100 okręgów mamy różną gęstość zaludnienia, na wschodzie mniejszą, na zachodzie większą. Do tego mamy kilka miast wojewódzkich w których zdecydowaną przewagę ma partia nr 1.
Na wschodzie zapewne wygra partia nr 2, na zachodzie partia nr 1. W kilku miastach wojewódzkich koalicja partii 1 z Chłopską Ciemnotą.
Wynik – np 55 do 45 dla koalicji partii 1 z Chłopską Ciemnotą wydaje się być uczciwy i przewidywalny.
Jednak taki rozkład mandatów nie pozwalałby uzyskać wymaganej większości dla np zmiany konstytucji.
Rządząca koalicja przed wyborami zaczyna kombinować przy JOWach, i wskutek dziwnych zarządzeń z 45 okręgów na wschodzie powstają okręgi ogromne, ale za to tylko 3.
a na zachodzie również redukuje się ilość okręgów, by zachować pozory redukcji w każdym regionie, lecz po zmianach z 55 okręgów pozostaje 50.
Do nowego parlamentu wchodzi więc po wyborach 50 posłów koalicji, i 3 zwycięskich posłów partii opozycyjnej. Po 1 na każdy mandat z okręgu.

Scenariusz trzeci.
Cały kraj, zgodnie z marzeniami pana Kukiza jest wkurzony na władzę. Nadchodzą wybory.
Władza by utrzymać się przy korycie, organizuje po 1 okręgu jednomandatowym na każde województwo.
I dodatkowo 85 okręgów w stolicy kraju, przesiąkniętej aparatczykami, korupcją, oligarchami i członkami partii koalicyjnych.
W wyniku wyborów 28 mln ludzi mieszkających w 15 województwach dysponuje 15 mandatami, wszystkie wygrywa partia Pana Kukiza.
2 mln mieszkańców stolicy głosuje na Partię 1, wszak są w UKŁADZIE. Dysponują 85 okręgami jednomandatowymi. Co 5 ulic nowy okręg.
W nowym parlamencie ląduje 85 posłów ze stolicy i 15 posłów od Pana Kukiza, który ze swoimi JOWami ląduje w czarnej dupie.

Scenariusz czwarty.
Niezależnie od ilości jednomandatowych okręgów wyborczych w kraju tworzy się TAKĄ SAMĄ ilość okręgów za granicą, np w Etiopii, na Wyspach Owczych, w Nigerii, Indiach, Wietnamie, No i z 10 w Federacji Rosyjskiej bo to duży kraj. Duży, ale rzadko zaludniony, więc do każdego z tych rosyjskich okręgów przypisanych zostaje po tuzinie emigrantów.
30 mln obywateli siedzących w kraju może głosować jak chce – wynik i tak byłby zależny od emigrantów. W tym aż 10 reprezentantów wybranych by było przez 120 emigrantów mieszkających w Rosji.

Dużo uczciwsza jest więc ordynacja proporcjonalna. Nie prowadzi ona do sytuacji gdzie milion głosów mieszkańców województwa wschodniego dysponuje 1 mandatem tak samo jak 12 emigrantów mieszkających w Moskiewskim Jednomandatowym Okręgu Wyborczym.

Obecną ordynację wyborczą można reformować. Ale o tym w osobnym wpisie zatytułowanym „Pomysł na nową ordynację wyborczą”.

Panie Kukiz.
Jak Pan w świetle powyższych 4 przykładów chce mnie i wielu innych Polaków przekonać do Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, skoro grozi nam potem obudzenie się nie w Polsce ale w CHUDUKAKU, która to nazwa jest skrótem myśli Bartłomieja Sienkiewicza CH*j DUpa KAmieni KUpa.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>