Pomysł na nową ordynację wyborczą

Panowie politycy.
Jest po pierwszej turze wyborów prezydenckich, ci co przeszli do drugiej tury chwytają jak pelikany każdy pomysł byleby przelicytować kontrkandydata, a ci co nie przeszli chcieliby dalej powiewać różnymi sztandarami, począwszy od rozpierduchy, a skończywszy na sierpie i młocie.

Chcecie zmian ?
To oto krótki i rzeczowy plan.

1. Głosowanie odbywa się przy każdym składaniu PITu.
2. Głosy są zliczane co roku i publicznie ogłaszany jest wynik z każdego roku.
3. Głosy z całej kadencji, np 4 letniej się sumują – tym samym po roku partia rządząca wie czy rządy się podobają czy jest żółta kartka od społeczeństwa.
4. PIT ma obowiązek złożyć każda osoba również ta na rencie, długotrwałym chorobowym, ta na zasiłku dla bezrobotnych
5. Komu się nie chce pracować, szukać pracy, składać PITu – nie głosuje. W końcu z reguły głosując wybieramy przedstawicieli którzy rozdzielają publiczną kasę, więc kto się długotrwale do tej kasy nie dokłada to nie może mieć nic do gadania w sprawie jej wydawania. Analogicznie emigranci. Płacą podatek za granicą – niech głosują w sprawach kraju gdzie ten podatek płacą, jeśli dany kraj im pozwoli.
I pięknie chroni to Polskę przed cyrkiem który by powstał gdyby prawo głosu miało 16 mln emigrantów i 14 mln mieszkańców Polski, a emigranci głosowaliby dla jaj i żartobliwie.
A politycy musieliby pracować 4 lata na głosy, byliby na bieżąco oceniani. Unikało by się 3,5 roku opierdzielania się i półrocznego bicia piany na koniec.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>