Dr Ewa K

Pod drzwiami jej gabinetu jak co czwartek ustawiła się długa kolejka. Leniwie przeglądała kolorowe pismo, gdy rozległo się pukanie. Poprawiła okulary, by lepiej widzieć stojący na jej biurku duży zegar – do południa brakowało jeszcze 10 minut. – imbecyle, kretyni, nic punktualności, pomyślała. Z sadystyczną lubością nie reagowała, hipnotyzując się ruchem wskazówki zegara. Zegar w [...]