Polityczna niepamięć

Zdradosław zdał sobie sprawę, że od dłuższego czasu ma otwarte oczy, gapiące się w sufit. Powoli wracała mu świadomość gdzie jest. Wiedział już co nastąpi później. Rytualne szukanie dokumentów i uczenie się od nowa nazwiska. Było strasznie trudne, przełożeni z GRU specjalnie wybrali mu takie bardzo polskie. Bocianowski, Czajkowski… żopa, kak eto szło… Mętny wzrok [...]