Sylwestrowo

Dziś o ludzkim kalendarzu, choć równie dobrze mogłoby być na inny temat.
Ktoś sobie kiedyś wymyślił, że usystematyzuje dni, podzieli je na odpowiednie grupy, grupy ujmie w większe grupy i takie były początki kalendarza. Dawno, dawno temu był on używany do przewidywania kiedy przyjdzie wiosna, kiedy zająć się uprawami, jak gospodarować zapasami w spiżarni, kiedy ruszyć na polowanie. Człowiek żył w zgodzie z naturą, kalendarz był formą obserwacji świata.
Minęło wiele, wiele lat i dziś mamy w kalendarzu specjalne dni w których wyznaczono nam różne święta bądź okazje. I właśnie koniec kalendarza jest taką okazją.
A co to jest kalendarz ? Otóż to UMOWA SPOŁECZNA przyjęta w danej społeczności do rachuby czasu. Z tym przyjęciem zresztą wcale nie było tak łatwo – obecnie „panujący” nam kalendarz przyjmowano przez 342 lata ! Pierwsze przyjęły go Hiszpania, Portugalia, Włochy i POLSKA, a miało to miejsce w 1852 roku. By było zabawniej – 14 października. Francja przyjęła ten kalendarz w grudniu, Niemcy w roku 1700, a Grecja w 1924. A dlaczego pierwszy stycznia wypada pierwszego stycznia ? Bo pewien opat źle obliczył datę obrzezania Jezusa. Pomylił się bardziej o lata niż o dni – ale rocznica obrzezania została. Papież Grzegorz XIII kierował się właściwie błędnym datowaniem z czasów Rzymu.
I tak oto od lat, wierzący i niewierzący, ateiści i bezwyznaniowcy obchodzą rocznicę obrzezania, czyli de facto zabiegu chirurgicznego dokonanego ręką ludzką na Synu Bożym.
I bezwiednie ludzie świętują, bawią się, bo w kalendarzu tak zapisano. Tak wyznaczono. A jak mawiał Roch Kowalski – „Jak rozkaz – to rozkaz !”

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>