Gen bijatyki

Zwykły październikowy dzień. Spotkanie trójki przypadkowych ludzi. Czyli ja i dwóch wcześniej, nawzajem nieznających się kolegów. Dyskusja. Każdy z nas zjeździł kawałek świata, obecne są więc porównania do Polski. Kolega wspomina prezydenta Cypru, na którym mieszkał kilka lat. Ponoć ów prezydent człek straszny, obiekt żywych a zasłużonych żartów, kpin i docinków. Jednak nawet programy w [...]