Remigiusz

Remigiusz jak co piątek wybrał się na zakupy. Piątek był odpowiednim dniem, kończył tydzień zapowiadając dwa dni wolnego. Choć Remigiusz wolne miał właściwie codziennie odkąd stracił pracę. „Musisz znaleźć kobietę która Cię pokocha za Twe wady” mawiała mama Remka. „Tylko dzięki niej przeżyjesz, gdy mnie już nie będzie” dodawała widząc brak zrozumienia malujący się na obliczu syna.
- miałaś rację mamo, przemknęło Remkowi przez myśl, gdy wchodził do supermarketu. Gośka zostawiła go krótko po ślubie, gdy okazało się, że Remigiusz nic nie robi w domu. Właściwie przed ślubem też nic nie robił, ale skąd miała to wiedzieć, skoro w rodzinnym domu jej przyszłego męża było zawsze schludnie, a starsza już matka nie wyglądała na taką, która sama by wszystko ogarniała.
Po Gośce zostały kartki. Listy zakupów. To dzięki nim Remigiusz wciąż egzystował. Pieniędzy z opieki społecznej nie było co prawda za dużo, lecz były też oszczędności po matce, które można było wciąż systematycznie przejadać. Kartki które przygotowywała Gośka były już pomięte i mało czytelne, jednak wciąż pozwalały Remkowi pamiętać po co przyszedł do marketu. Przy wejściu skręć w prawo i od razu za AGD idź prosto, aż do pieczywa, tam weź 1 CHLEB. Instrukcje Małgorzaty były zawsze precyzyjne, a potrzebne produkty wyróżnione dużymi literami.
Dzień dobry ! – radosny głos młodej hostessy wyrwał Remigiusza z zaprogramowanego marszu. Na kartce – instrukcji nie było nic na temat hostess wiec minął ją bez słowa.
Proszę pana, proszę pana ! jej krzyki goniły go jeszcze, gdy mijał AGD wychodząc na prostą po pieczywo. Ale pieczywa nie było. Wszędzie stały wielkie białe pojemniki. Remek z niemałym trudem rozpoznał w nich lodówki.
- nasz sklep przeszedł modernizację – hostessa była znów obok. Teraz będzie jeszcze prościej i łatwiej !
Widząc grymas niezrozumienia, który Remigiusz poprzez lata ćwiczeń miał opanowany do perfekcji szczebiotała dalej:
- nasz centralny superkomputer opracował mapę zachowań klientów monitorując ich aktywność zakupową przez ostatnie 20 lat. Specjalny program dokonał obliczeń i prognoz jakie produkty będą Panu potrzebne przy kolejnych zakupach. Wystarczy znaleźć lodówkę ze swoją podobizną, a w środku znajdzie Pan swoje zakupy !
Mózg Remigiusza jeszcze przyswajał nowe wiadomości, gdy oczy spostrzegły na pobliskiej lodówce znajomą twarz. Tak to był on – co prawda dużo starszy niż kiedyś – ale wciąż podobny.
Pociągnął za uchwyt.
W środku czekało piwo, salceson, ogórki w słoiczku, oraz mrożony chleb. Była też pasta do zębów i kubeczek kolorowych drażetek. Zupełnie niepotrzebne. Wi-ta-mi-ny wydukał czytając napis na kubeczku.
Upuścił instrukcję od Gośki.
Teraz mógł być naprawdę wolny.

1 komentarz do Remigiusz

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>