O.M.A.

Posiadając grono znajomych, ludzie podejmują decyzje grupowo. Choćby mocno bronili swej samodzielności, pytają drugiego co sądzi, jak by postąpił. Radzą się, albo czytają opinie rzekomo postronnych osób. Kumulują głosy i w końcu podejmują decyzję. Oczywiście jest bardzo wielu takich, którzy nie podejmują jej wcale. Tu bym zaczerpując z Kurta Vonneguta napisał: ich mózgi zostały zaprogramowane by odkrywać co myślą inni i myśleć to samo.
Socjalność procesu decyzyjnego powoduje ujednolicenie dokonywanych wyborów. Tworzy modę, społeczne powinności.
Ot – Sylwester. Trzeba się upić, trzeba zabawić, wygłupiać. Czy w zwykłej szarej codzienności, zależni od reguł wpływu społecznego nie jesteśmy już dość wygłupieni ?
A ja wybieram wolność – wolność od kalendarza, dni są wszak moimi wyborami, nie zamierzam się poddawać temu co rzekomo wypada.
Samodzielność decyzji wiąże się z samodzielnością odpowiedzialności.
Czas zrozumieć, że każde spojrzenie na to, jak decydują inni jest ograniczeniem samodzielności. A może za dużo tych innych ? Może świat za bardzo przyspieszył i dzięki mailom, komórkom, facebookowi mamy teraz czas by być w kontakcie z wielką ilością osób ? By wiedzieć jak myślą, co robią, jak decydują, w końcu to mimowolni doradcy.
Dość.
Moje decyzje – moje wolne wybory. Jako stwór społeczny by nie dawać wodzić się na pokuszenie społecznym regułom – ludziom mówię dziękuję. Większości.
Niektórzy wiedzą to już od pewnego czasu – ruszam w świat. Czasem daleko, czasem blisko, nikt nie zna kierunków, nie zna dat, nawet ja.
Niektórzy – garstka, ba – trójka.
O.
M.
A.
Jedno z Was wędruje, jedno walczy, jedno marzy.
Gdzie byśmy nie byli, kiedy, jak –
- ważne, że razem.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>