Technicznie o prądzie i rachunkach

Dziś w domu dokonałem pomiarów zużycia energii elektrycznej przy pomocy bardzo dokładnego miernika. Wyniki są na tyle ciekawe, że postanowiłem je opublikować ku ogólnej informacji, nauce i oszczędności. W końcu pewnie nie tylko ja dziwię się rosnącemu rachunkowi za prąd. Po zestawieniu danych postanowiłem przedstawić je w sposób jak najbardziej czytelny, tak by nawet laik mógł się zorientować ile kosztuje go dane urządzenie – tylko dlatego, że jest. Dla uproszczenia zakładam, że u każdego jest takie samo napięcie, choć wiadomo, że dopuszczalna tolerancja wynosi do 10 %. Interesuje nas zużycie w Watach.

1 W = 1 V x 1 A

V – Volty, czyli napięcie, A – Amper czyli natężenie prądu.
Przykładowe wyliczenie – dotyczące bardzo popularnego urządzenia – modemu internetowego do kablówki, modem marki Motorola.
Napięcie wyjściowe 12 V, Natężenie 1,5 A. Zatem:
12 V x 1,5 A = 18 W.
18 W na godzinę.

 Druga techniczna sprawa, to policzenie kosztów. Dla uproszczenia przyjmuję, że 1 kWh ( kilowatogodzina ) to 52 grosze. Choć zależnie od taryfy od 52 do 58 groszy. Wyliczenia moje będą więc zaniżone o kilka procent.

 Jeżeli dane urządzenie pobiera nieustannie 1 W na godzinę, to mamy
24 W na dobę
8760 W na rok.
  czyli
8,76 kWh co kosztuje – 8,76 kWh x 0,52 zł = 4,55 zł. Dla uproszczenia – znów zaniżając można przyjąć, że 1W przez rok kosztuje 4,50 zł w rachunku rocznym.

 No to do konkretów.

Telewizor w trybie czuwania – 3 W, zatem 13,50 zł rocznie.
Modem internetowy 18 W – zatem  81 zł rocznie.
Zasilacz głośników komputerowych – tylko wpięty do kontaktu, na wyłączonych z przycisku głośnikach – 7 W. Zatem 31,50 zł rocznie.
Zasilacz do notebooka, bez przypiętego notebooka, zmierzyłem kilka, pobierają od 0,2 W do aż 3 W.
Zatem zależnie od modelu kosztują 0,9 zł do 13,50 zł rocznie.
Pralka, klasa energooszczędności B, tylko wpięta do kontaktu 0,8 W – zatem 3,60 zł rocznie.
Zasilacz bazy telefonu bezprzewodowego – gdy w bazie nie ma telefonu – 2,5 W czyli 11,25zł.
Gdy w bazie jest telefon – zasilany 2 paluszkami AA, – 3,5 W – zatem 15,75 zł.
Domowy router bezprzewodowy – 2 W, zatem 9 zł rocznie.
Radio-budzik – 10 W – czyli 45 zł rocznie. Droga ta pobudka.

Zmierzyłem też kilka urządzeń akumulatorowych.

Półroczny, a wiec niewiele zużyty UPS komputerowy o mocy do 650 VA, naładowany, a wiec biorący prąd tylko dla podtrzymania pełnej baterii – 14W na godzinę. A zatem 63 zł rocznie.
Notebook ze sprawną naładowana baterią – 5 W na godzinę, celem podtrzymania naładowania baterii. Czyli 22,50 zł rocznie.
Ten sam notebook z baterią która trzyma 10 minut czyli jest zużyta – 12 W, czyli  54 zł rocznie.
Naładowany do pełna klasyczny telefon GSM – 0,7 W. czyli  3,15zł rocznie.

Ciekawe ile osób po przeczytaniu tego wykazu zacznie wyłączać nie sprzęt a wtyczkę z kontaktu. Albo kupi listwę z wyłącznikiem. W końcu wystarczy mieć sprawnego laptopa, używanego 6 godzin dziennie, jeśli go odłączymy od kontaktu na pozostałe 18 godzin doby, oszczędzimy rocznie  prawie 17 zł. A ci, co mają liche baterie nawet do 40 zł.

To jeszcze jeden rachunek i koniec tej matematyki.

Jeśli w domu jest 1 telewizor który po wyłączeniu czeka w trybie stand-by  jeśli jest w domu podłączona non-stop do kontaktu pralka, oraz jeśli czytający ten artykuł posiada sprawnego laptopa którego nie odłącza od kontaktu, a także posiada do niego głośniki i modem z kablówki, to wymienione urządzenia łącznie biorą, prawie 34 W. Gdyby tych urządzeń używać 6 godzin dziennie a na pozostałą cześć doby je odłączać całkowicie, czyli oszczędzając 25W na godzinę można by rocznie zaoszczędzić ponad 112 zł.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>