Czerwone Berety

Tam z dala lotnisko, zachodni wieje wiatr,
Na niebie błysnęły rakiety
W stalowym rumaku otwiera się właz
I widać bordowe berety.

Czy znacie tych chłopców, zdobywców przestworzy?
Od słońca spalone ich twarze.
Bordowy berecik, za pasem tkwi nóż.
Ci chłopcy to spadochroniarze.

Silniki zawyły i AeN się wzniósł
I już wysokości nabiera.
Koledzy się wszyscy do skoku szykują.
Dowódca nam sam właz otwiera.

Już skoczek wyskoczył, spadochron otworzył
I czasza się wokół otwiera
I ciągnie on ślizgi i leci do ziemi
I cisza się wokół rozlega.

Że skoczyć nam trzeba nie bajka, no cóż.
Na pasach AeNy czekają.
Zabieraj więc bracie spadochron i nóż.
Koledzy w samolot wsiadają.

Tam w dole stęsknione czekają dziewczyny
I każda swą radość wyraża
Jak dobrze zrobiła, że sobie wybrała
Za chłopca spadochroniarza.

Pamięci Krzysztofa Milewskiego, żołnierza, spadochroniarza, pogodnego człowieka.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>