Mru

Ani Mru ani ja nie mieliśmy pojęcia, że to tak fajnie pracować wieczorem nad blogiem. Mru ma gust, Mru ma bystre oko. Fajnie jest pracować z Mru. Ale o tym ani mru-mru bo inni tez by chcieli

Migracje

Namówił mnie kolega Łukasz. Ma być fajnie, normalnie, bez bugów. Prosto i poczytnie. Na innych blogach zostawiłem jak dotąd ponad tysiac wpisów. Może uda się je przenieść tutaj.Kiedyś… A może też być, że to tylko kolejny przystanek.